Kontakt   Skróty   Linki  
 
 
Home
Pochodzenie rasy
Opis rasy
Standard skye
Hodowle
Rodowody
Artykuły o skye
Pielegnacja skye
Wybor szczeniaka
Foto album
Wystawy
Lista dyskusyjna
 
 
zobacz księgę gości
dopisz się do księgi
 
Najlepiej oglądać w 
rozdzielczości 1024x768
 
 
Klub teriera w Polsce
 
 

Odwzajemniona miłość
Moje spotkania ze skye terrierem
Grażyna Drewnowska

 

  Augustówka - giełda zoologiczna czynna w soboty i w niedziele, reklamowana przez Warszawski Ośrodek Telewizyjny. Wybraliśmy się na nią z mężem w którąś z marcowych niedziel 1995 roku. Oglądaliśmy różne psy, ale zainteresowały nas dwa pieski sprzedawane przez hodowcę, pana Jezierskiego. Od niego dowiedzieliśmy się, że są to skye terriery, bardzo rzadka rasa w Polsce. Pokazał nam również zdjęcie dorosłego psa, ojca szczeniąt - Galahada. Pieski były śliczne. Jeden kremowy z czarnym pyszczkiem i uszami, które stały - wabił się Patiomkin i drugi - Pedro - beżowy od skóry z przyprószoną ciemnoszarym kolorem końcówka włosa, z jednym uchem stojącym a drugim klapniętym. Ponieważ pieski się urodziły w dniu moich urodzin, mąż zdecydował, że kupi mi jednego z nich w prezencie.

  Wybór należał do mnie. Nie mogłam się zdecydować. Wyboru dokonał Pedro, który wylizał mi ręce i tak do domu wróciliśmy z nowym domownikiem, pierwszym w moim życiu psem rasowym. W taki to banalny sposób zaczęła się moja miłość do tej rasy psów. Pedro rósł szybko. Zdecydowaliśmy, że będziemy go wystawiać, ale jak to się robi? W lipcu 1995 r. pojechaliśmy na wystawę w Warszawie. Przy ringu poznaliśmy panią Małgosię Astman, właścicielkę pięknej suczki Hellady z Hubertówki. Mimo dużej różnicy wieku zaprzyjaźniłyśmy się. Od niej dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy dotyczących techniki wystawiania psów. Po raz pierwszy Pedro wystąpił na ringu w marcu 1996 r. na krajowej wystawie w Warszawie. To było dla mnie wielkie przeżycie, Pedro uzyskał ocenę doskonałą i został Zwycięzcą Młodzieży. Wyrósł na dorodnego psa maści kremowej z bardzo dobrym owłosieniem. Jest typowym terierem: uparty, trudny do ułożenia, wielki indywidualista, bardzo żywiołowy. Z uwagi na te cechy nie byłam w stanie sama go wystawiać. Robili to zaprzyjaźnieni właściciele skye terierów lub hodowcy innych ras. W czerwcu 1999 r. został Championem Polski.

Nowy zakup
  W 1997 r. zaczęłam szukać dla mojego Pedra partnerki. Sprawa była bardzo trudna, gdyż w tym czasie w Polsce znana była tylko hodowla państwa Jezierskich "z Hubertówki". Szukałam suczki, która byłaby jak najmniej z nią spokrewniona. Pomogły mi znajomości z hodowcami psów rasowych. Spotkanie z jednym z nich u weterynarza zaowocowało kupnem grafitowej półrocznej suczki Fiorelli z Nory Susła (hod. Elżbieta Galler). Fiorella jest prawdziwą damą. Drobna, bardzo elegancka, z długą szyją i pięknym włosem. Wielka pieszczocha. Wcześnie zaczęła swoje życie wystawowe. Młodzieżowym Championem Polski została w czerwcu 1998r., Championem Polski w październiku1998r., Championem Polski została w listopadzie 2000r.

  Ojcem szczeniąt Fiorelli nie został jednak Pedro, a Finnsky ZZ TOP, piękny pies importowany z Finlandii, własność pani Agnieszki Boruty. Szczeniaki przyszły na świat 9.9.2001 r., : trzy suczki i dwa pieski. Były dla mnie wielką radością. Opłakałam rozstanie z każdym z nich. Cieszę się bardzo, że nowi właściciele bardzo kochają te pieski, a one odwzajemniają to uczucie. Poza tym dla mnie jako hodowcy - amatora ważne jest to, że wszyscy nowi właściciele już je wystawiają lub będą je wystawiać.

  Tą opowieść zatytułowałam "Odwzajemniona miłość". Dlaczego? Jak już wspomniałam, jestem na emeryturze, większość dnia spędzam w domu. Pedro i Fiorella chodzą za mną krok w krok. Mąż nazywa je żartobliwie moimi ochroniarzami. Gdy wychodzę z domu, leżą w przedpokoju pod drzwiami, nie jedzą, nie piją, czekają na mnie, bez względu na to, czy moja nieobecność trwa godzinę, pół dnia czy też kilka dni. Jak wracam, radości nie ma końca - jest skakanie, lizanie po rękach, twarzy, nogach. I jak tu nie kochać takich przyjaciół?